Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kar-wai Wong. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kar-wai Wong. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 października 2009

"Popioły Czasu: Powrót" Kar-Wai Wong

„Popioły czasu”, pomimo tego, że zostały przybrane w strój wuxia, nie różnią się tak wiele od innych produkcji Kar-Wai Wonga. Choć metropolia zastąpiona została pustynią, największą bolączką bohaterów pozostała samotność.

W momencie premiery „Popiołów Czasu”, Kar-Wai Wong był jeszcze młodym, obiecującym reżyserem, który zwrócił na siebie uwagę za sprawą mrocznego melodramatu „Dni naszego szaleństwa”. Czternaście lat później był on już artystą o światowej renomie, który wypracował sobie własny, z łatwością rozpoznawalny, styl kręcenia filmów. Na swoim koncie miał wtedy dziewięć pełnometrażowych filmów, w tym jeden anglojęzyczny, oraz szereg nagród i wyróżnień takich jak César za „Spragnionych miłości”, dwie Europejskie Nagrody Filmowe dla najlepszego filmu spoza Europy, czy wyróżnienie dla najlepszego reżysera na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes za „Happy Together”.

Mając tak ugruntowaną pozycję w świecie filmowym Wong podjął sentymentalną podróż powrotną do swojego filmu z 1994 roku, przygotowując jego odświeżoną wersję. Zamiast jednak ograniczyć się jedynie do remasteringu, reżyser dokonał powtórnego montażu, usunął kilka scen, przekształcił kilka innych, zamienił ścieżkę dźwiękową oraz wprowadził plansze z chińskimi ideogramami informującymi widza o zmianach pór roku, mające za zadanie podkreślenie pewnej cykliczności opowiadanej historii. Tak oto powstały „Popioły Czasu: Powrót”.